Mateusz

-50KG

📅 12 miesięcy

Granice są tam, gdzie sam je stawiasz
„ Od urodzenia zmagam się z mózgowym porażeniem dziecięcym i poruszam się na wózku, więc dobrze wiem, co znaczy życie z ograniczeniami. Przez lata, gdy wszyscy już mnie skreślili, odreagowywałem frustrację… jedzeniem. Słodycze, fast foody — miałem na to ciche przyzwolenie bliskich, którzy po prostu się nade mną użalali. Efekt? Krótkotrwała poprawa humoru, rosnąca waga, brak aktywności i coraz więcej problemów zdrowotnych.Do współpracy z dietetykiem podchodziłem sceptycznie — wcześniejsze próby nie dawały efektów. Dałem sobie ostatnią szansę i… po miesiącu wiedziałem, że trafiłem na kogoś, kto naprawdę rozumie. Łukasz pokazał mi, że zdrowa dieta nie musi wyglądać jak z kolorowego magazynu, a jego zaangażowanie sprawiło, że ja sam wreszcie zacząłem się naprawdę angażować. Dziś nie chodzi już tylko o sylwetkę. Stałem się bardziej samodzielny — od gotowania po pokonywanie barier, które dla innych są niewidoczne. Jestem żywym dowodem na to, że nie ma beznadziejnych przypadków. Żałuję tylko jednego — że tak późno wziąłem się za siebie.”

Zobacz również